Dowiedz się czegoś nowego o sobie:P. Strona: 3

Dodano: 2007-05-22 18:03

Grasz w zielone?...gram:)
Masz zielone?...mam:)
No to pokaż:) :twisted:

Dr...rozumiem tak apropos..zielonego Danzig-u <i to nie od bujającej się roślinności :lol: > , że rzuciłeś zaproszenie na party absyntowe?

hmm...ja nie odmówię :twisted:


Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.


Dodano: 2007-05-22 20:37

Ja druga! :wink:
Nawet byłabym skłonna przedyskutować kwestię tych białych hełmów w takich sprzyjających warunkach...



Dodano: 2007-05-22 21:13

No wiec moje drogie Stowarzyszenie Milosnikow Zielonych Wrazeń - moze faktycznie trzeba pomyslec o jakims zlocie w Danzigu :twisted:

Co do Twego pytania Regisie - nie do konca jest tak z tym opium i Absynthem. Otoz - Absynth to w wielkim skrocie wysokoprocentowy likier otrzymywany z piołunu, anyżu i innych ziół, w ktorym to dodatkowo jest rozpuszczany tujon --&gt; przyczyna wszelkich halucynacji. Im go wiecej tym wieksze powoduje doznania (tak wazne dla dekadentow francuskich). Z tego tez wzgledu zostal zakazany, gdyz mało tego, ze byl halucynogenny, takze silnie uzaleznial. Obecnie zakaz sprzedazy został zniesiony w niektorych krajach, pod warunkiem, że nie zawiera wiecej niz 10mg/l tujonu (my w Danzigu mamy 35-40mg/l dawki tujonu w tym zielonym trunku) :twisted:
Jesli chodzi o opium - to faktycznie byl trunek, a wlasciwie nalewka zawierajaca opium (czyli jak wiadomo chemia silnie uzalezniajaca pochodzacą z makowek, ale co i jak to nie bede tlumaczyl bo sie nie znam na tym). Trunek ten nosil nazwę Laudanum, ktore podawano czesto z palonym cukrem. Zwyczaj ten - podawanego Absynthu z cukrem palonym zostal przejety wlasnie "od" Laudanum, lecz miał na celu głownie dodanie walorow smakowych. Jesli chodzi o mnie to polecam czysty Absynth (w koncu to tylko 75-80%) :twisted:



Dodano: 2007-05-22 23:10

Oj!! panowie panowie wy tu gadu gadu o absynthach a temat nie o tym!! nie o tym!! :roll: :roll:

nupagadi!!!



Dodano: 2007-05-23 13:10

nomay (Bicz)
nomay
Posty: 566
Włocławek/Bergen/Praga/Kopenhaga

dr_Faustus napisał(a):

Co by sie poczuc szybciej przekupionym - podpowiadam: w wiekszosci akademikow funkcjonuje cos takiego jak meta (jak studiowalem to moglem wszystko tam kupic), drugim sposobem na zaopatrzenie sie w ten skladnik sa panowie stojacy na rynku z papierosami "na lewo", oni tez czesto maja - tylko trzeba odpowiednio zagaić No i na koniec - zamiast babrac sie z robota - lepiej przyjechac do Gdanska i napic sie prawdziwego. A wybor jest duzy: Kilka rodzajow francuskiego, czeskiego, hiszpanskiego no i... ta nieszczesna polska podroba, ktora trudno nazywac Absynthem...


Pozdrawiam

dr Faust


Meta...meta..no niby znam takich co pili spiryt chyba zza wschodniej granicy (ale tylko chyba) i żyją, więc może do nich uderzę. A co do panów na rynku...ja mówiłam - z zaufanego źródełka
A jeśli się tyczy robienia bądź kupowania - jeśli mogę to robię, bo lubię wiedzieć co piję a poza tym przyjemność mi to sprawia...no a gdy opcja rękodzieła w grę nie wchodzi, wówczas zostaje kupno. I tu czasem można się naciąć...bo niby wygląda, nawet pachnie odpowiednio a w wodzie nie mętnieje :cry: a musi, albo jest taki jakiś, coś nie bardzo. (nagadałam)

dr_Faustus napisał(a):
Otoz - Absynth to w wielkim skrocie wysokoprocentowy likier otrzymywany z piołunu, anyżu i innych ziół, w ktorym to dodatkowo jest rozpuszczany tujon --&gt; przyczyna wszelkich halucynacji. Im go wiecej tym wieksze powoduje doznania (tak wazne dla dekadentow francuskich).

Te inne zioła to m.in. korzeń arcydzięgla, kolendra (choć w małej ilości), kardamon itepe.
A co do tujonu...to sporo trzeba piołunu, żeby ekstrakt mógł wywołać haluny.

---------------------------------------------------------------------------------------
ok. proszę kotów na mnie nie wieszać. już nie offtopuję :D


"...większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha, a kto się zbudzi nie wierzy w przebudzenie. Krzyk w wytłumionych salach nie zna echa, na rusztach łóżek milczy przerażenie" [img:672c732866]http://www.avatary.ork.pl/avatary/3095.gif[/img:672c732866]


Dodano: 2007-05-23 15:49

Pogrzebałem po necie i znalazłem coś takiego"

google napisał(a):
Kostuch moze mówic co mu sie podoba,kostuch nie pcha sie tam gdzie go nie hccą,kostuch lubi dobry humor,kostuch nie lubic byc obgadywanyza plecami,kostcuh lubi szczerosc,kostuch ma rozdwojenie jaźni,jaźnie kostucha czasem ze sobą gadają...


Kostuch sie rodził w roku 1981 od kwietnia az po koniec grudnia,kostcu cały chodził do przedszkola po czym rozdwoiły mu sie jaźnie,potem jaźnie kostucha sie spotkały w kościele i tak teraz osbie żyją dosyc blisko siebie,jaźnie kostcuha są wysoce kumate a czasem nawet za bardzo,kostuch sie interesuje wszystkim co dotyczy ludzkich rozrywek ,kostuch nie ma pracy ani pieniedzy od kiedy kostucha wywaliło go z posady kostuch prowadzi działalnosc nie gospodarcza tylko tak o ...kostuch lubi sie opierdalac,kostuch zamieszkuje wrocław kostuch jest multimedialnie uzdolniony,kostuch ma samochód ma dwa komutery kostuch ma inne zajecia oprócz zawracania dupy bogu winnym internautom,kostuch chyli czoła przed tymi którzy go szanują,kostuch kładzie koscistą alske na tych co nie mają pojecia o szacunku,kostuch idze teraz na piwo i bierze ze sobą szmatke,kostuch mówi papa
8O :lol: :lol: :lol:

Nawet gdzieś znalazłem obrazek...


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2007-05-23 16:22

Lynn napisał(a):
Oj!! panowie panowie wy tu gadu gadu o absynthach a temat nie o tym!! nie o tym!! :roll: :roll:

nupagadi!!!


Droga Lynn - jakby to ujac? :roll:
W temacie jest napisane: Dowiedz sie czegos nowego o sobie. No i wlasnie sie dowiadujemy - (co moze nie jest specjalna nowina) - okazuje sie, ze wszyscy jestesmy moczymordami z kilkoma malymi wyjatkami, a do tego kolekcjonujemy rozne dziwne rzeczy. Nie wspomne juz o zachowaniach. Same oryginaly plus jedna podroba

:twisted:



Dodano: 2007-05-23 17:25 Zmieniono: 2007-05-23 17:33

dr_Faustus napisał(a):
okazuje sie, ze wszyscy jestesmy moczymordami z kilkoma malymi wyjatkami, a do tego kolekcjonujemy rozne dziwne rzeczy.
:twisted:


:roll: zadna mi nowina!! :twisted: :twisted: tylko zamiast szczuc Doktorku ludzi opowiesciami, postawilibyscie nam tu lepiej jakas flaszke!!
:D :D :D



ja mam tylko tyle :cry:



Kostuch napisał(a):
Pogrzebałem po necie i znalazłem coś takiego"

google napisał(a):
Kostuch moze mówic co mu sie podoba,kostuch nie pcha sie tam gdzie go nie hccą,kostuch lubi dobry humor,kostuch nie lubic byc obgadywanyza plecami,kostcuh lubi szczerosc,kostuch ma rozdwojenie jaźni,jaźnie kostucha czasem ze sobą gadają...


Kostuch sie rodził w roku 1981 od kwietnia az po koniec grudnia,kostcu cały chodził do przedszkola po czym rozdwoiły mu sie jaźnie,potem jaźnie kostucha sie spotkały w kościele i tak teraz osbie żyją dosyc blisko siebie,jaźnie kostcuha są wysoce kumate a czasem nawet za bardzo,kostuch sie interesuje wszystkim co dotyczy ludzkich rozrywek ,kostuch nie ma pracy ani pieniedzy od kiedy kostucha wywaliło go z posady kostuch prowadzi działalnosc nie gospodarcza tylko tak o ...kostuch lubi sie opierdalac,kostuch zamieszkuje wrocław kostuch jest multimedialnie uzdolniony,kostuch ma samochód ma dwa komutery kostuch ma inne zajecia oprócz zawracania dupy bogu winnym internautom,kostuch chyli czoła przed tymi którzy go szanują,kostuch kładzie koscistą alske na tych co nie mają pojecia o szacunku,kostuch idze teraz na piwo i bierze ze sobą szmatke,kostuch mówi papa



I've just been murdered by my own UNCLE!!!! :lol: :lol: :lol:

I like it :twisted: :twisted: :twisted:



Dodano: 2007-05-23 17:32

Lynn napisał(a):
I've just been murdered by my own UNCLE!!!! :lol: :lol: :lol:
Pleasure :lol: 8) :twisted:


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2007-05-23 18:04

uuuuuu that's perv!!!!! :twisted: :twisted: :twisted:



Dodano: 2007-05-23 18:08

Lynn napisał(a):
uuuuuu that's perv!!!!! :twisted: :twisted: :twisted:
Realy? I thought it was nice :twisted:


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2007-05-23 18:37

i didn't say it was't nice...it was nice... and perv :twisted: :twisted: ...One doesn't exclude another...wash and go!!



Dodano: 2007-05-23 19:16

Now I read you loud and clear :twisted:


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2007-05-24 20:58

A tak wracając do tematu Dopiero znalazłam wątek:

Hanna
imieniny obchodzi:

* 5 Styczeń
* 29 Styczeń

Chce malować popsute dłuta. Notorycznie pieje jak kogut w czasie mszy. Hanna prawie zawsze jada odpadki. Kiedy się naćpa podpala giełdy towarowe. Na starość zwyczajowo dziwaczeje. Hanna, kiedy tylko może, rozmyśla o zielonych ludzikach. Dziewczynka nosząca to imię to zawsze kanalia. Gdzieś w połowie święta zmarłych wyrastają jej przebarwienia na skórze. Wszystko przypomina jej częściowo zniszczone wiadra. Idiotka ogranicza oddychanie.


Hanna spod znaku Skorpiona
imieniny obchodzi:

* 5 Styczeń
* 29 Styczeń

W czasie trwania zamieci śnieżnej ujawniają się jej stygmaty w kształcie motyla. Hanna (Skorpion) bez wyraźnej przyczyny donosi. Hanna (Skorpion) stara się malować niekompletne anteny satelitarne. Ma często pomarszczone palce u nóg. Potrafi nosić brudne drabiny. Jej chłopakiem zostaje czasami przestępca. Hanna (Skorpion) codziennie pisze referaty o dupie marynie. Ma skośne oczy, dwie lewe ręce i odstające żebra. Bez wyraźnej przyczyny ma poglądy jak wariatka. Po pijaku ląduje zazwyczaj w budce telefonicznej ukrywając się przed komornikiem.




TERAZ JUŻ WSZYSTKO JASNE :):):)



Dodano: 2007-05-25 10:22

Przyznaj Haniu, że sama nie wiedziałaś tego wszystkiego o sobie :D
Internet zna sie na ludziach lepiej niż oni sami na sobie :twisted:


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2007-05-25 10:39

Tak Hania... nie znam

to co ze obchodzi w styczniu ... ja np nie lubie imienin

nie dobry jestem

//O.O\\


Avalon ... Ból naszego życia


Dodano: 2007-05-25 10:56

Avalon napisał(a):
//O.O\\
O_o


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2007-05-27 01:40

Kim jest Avaloni czy moge go zbanować, bo nie rozumiem o co c'mon?



Dodano: 2007-06-01 14:31

chciałam do Ciebie napisać na gg w tej samej sprawie :lol:



Dodano: 2007-06-10 12:37

Agnieszka potrafi kraść wyrzucone obrabiarki. Często zachowuje się jak narkomanka. Nieszczęśniczka z takim imieniem to prawie zawsze złodziejka. Agnieszka zazwyczaj beka przy piciu. Najwięcej czasu spędza w skupie złomu ze znajomymi. Kobieta prosi o porzyczkę. Wszystko przypomina jej bezcenne chełmy. Każde zdanie kończy nagłym mruczeniem i jeszcze się tym szczyci. Dla checy udaje atak serca na festynach ludowych. Po rozwodzie prawie zawsze przestaje się myć.

Agnieszka (Rak) - imię to może być odczytywane jako dziurawą deskę. Dziewczynka wącha klej. Samemu podkopuje się pod domy parterowe. Płeć piękna tak ochrzczona to standardowo pijaczka. Po pięćdziesiątce czasami zostaje komiwojażerem. Agnieszka (Rak) stara się gromadzić poniszczone garnki. Potrafi polerować częściowo zniszczone lokówki. Wakacje spędza w ciemnej piwnicy w absolutnej ciszy. Mogło by się wydawać, że rozwozi po klientach karmy dla zwierząt to jednak nieprawda - najczęściej po prostu boi się o nie swoje kartki, widokówki i zaproszenia ślubne. Ma zwyczajowo grube palce u nóg.


A to ciekawe 8O


Masochistyczna to przyjemność ,nie mieć przyjemności.


Dodano: 2007-06-22 00:34

Marika:
jeżeli się da, pisze książki o latających spodkach. Kiedy tylko dojrzeje prawie zawsze śpi całymi dniami. Prawie zawsze dla innych jest jak alkoholiczka. Chce malować czarne miski. Po zakończeniu porannej kąpieli wyskakują jej krosty na szyi. Jej ulubiona czynność to śmianie się kiedy inni płaczą. Kiedy się zdenerwuje podpala hale produkcyjne. Oscentacyjnie aranżuje zabawne sytuacje podczas posiłków. Ma zapadnięte policzki, pomarszczone czoło i kwadratową głowę. Marika - należy rozumieć dosłownie jako za krótką drabinę.



lol? XD


Aniele ciemości patrzący na umarłych cierpiący za dnia bracie nocy. W cieniu twoich skrzydeł ginie świat.


Dodano: 2007-07-06 11:33

Żaneta :

Kiedy starzeje się bardzo często staje się dziwakiem. W długie, zimowe wieczory najchętniej przesiaduje w skupie makulatury i strasznie się tam rządzi. Potrafi kolekcjonować zużyte prostowniki. Płeć piękna bije dzieci. Frajerka o tym imieniu to bardzo często kombinatorka. Żaneta dla zasady opowiada o rosyjskich szpiegach. Zwyczajowo zachowuje się jak kombinatorka. Żaneta może oglądać czarne rurki. Jej przypadłość to plucie pod nogi. Chwilę po zakończeniu zimy tworzą się jej kły jak u wampira

żaneta spod znaku Bliźniąt

Pisze w swoim CV, że rozwozi po klientach lodówki a tymczasem zabiera innym samochody na raty. Z kolegami rementuje salony samochodowe. Dziewczynka mlaska. Jeszcze przed rozpoczęciem bezksiężycowej nocy ujawniają się jej zgrubienia na uszach. Ma niekiedy krótkie powieki. Nieszczęśniczka tak ochrzczona to zawsze narkomanka. Ma zarośnięte włosami kolana, krzywe ręce i krzywy kręgosłup. Zazwyczaj kończy jako świrnięta. Po inicjacji seksualnej zawsze zostaje komiwojażerem. Żeby wzbudzić zinteresowanie pociąga, niby ukradkiem, wódkę z piersiówki i wychodzi.


Czy dotąd komuś naplułam pod nogi ? :D
hehehe miałam niezlą polewkę z tego tekstu =D
Ale to z tymi kłami wampira spodobalo mi się


Schuld und Sühne


Dodano: 2007-10-29 23:18

Kamila


Jej mężem jest bez wyraźnej przyczyny dureń. Przeszkadza innym niestosownym beczeniem i się tego nie wstydzi. Urządza gry towarzyskie w ogrodzie sąsiada i strasznie się tam rządzi. Frajerka o tym imieniu to bez wyraźnej przyczyny psychopatka. Kiedy się naćpa okrada wypożyczalnie samochodów. Zazwyczaj opowiada, że kontroluje obrazy olejne niestety każdy wie, że zabiera innym psy i koty. Płeć piękna miesza alkohole. Jej cecha charakterystyczna to plucie pod nogi. Kamila - z łaciny podwórkowej tłumaczy się jako klaszczącą bez powodu. Pomaga innym malować częściowo zniszczone łopatki. 8)



Dodano: 2008-01-04 13:18

minawi napisał(a):

No to: Katarzyna spod znaku Raka:

Dziewczyna amputuje muchom skrzydełka. Dziewczyna nazwana tak przez rodziców to praktycznie zawsze kombinatorka. Nieświadomie podpala banki z marmurowymi schodami. Ma najczęściej pomarszczone palce. W wieku sześćdziesięciu lat zwyczajowo traci kontakt z rzeczywistością. Swoją niewiedzę rekompensuje nagłym rżeniem i cieszy się z tego. Lubi pić w spalarni śmieci ze szczurami. Jej konkubentem jest bardzo często pijak. Wszystko przypomina jej odrapane miski. Chwilę po zakończeniu jesieni ujawniają się jej błony między palcami.


To, dla odmiany, Katarzyna spod znaku Skorpiona:

Jej partnerem jest najczęściej kanalia. Żeby wzbudzić litość wyciąga gluty z nosa podczas jazdy tramwajem. Katarzyna (Skorpion) uczy innych kraść częściowo zniszczone prostowniki. Najczęściej kończy jako kombinatorka. Umie oglądać zgubione łopatki. Ma zapadnięte policzki, cienkie usta i brudne uszy. W czasie poobiedniej drzemki pojawiają się jej włosy na policzkach. Katarzyna (Skorpion) w sprzyjających warunkach pisze referaty o nietolerancji. Katarzyna (Skorpion) - przekładając na współczesny język polski, oznacza zdechłą żabę. Idiotka deprawuje nieletnich.

:mrgreen:

Minawi, najwyraźniej gustujemy w facetach "spod ciemnej gwiazdy" :mrgreen: Jak tam Twoje paluszki? :twisted:
P. S. Muszę poszukać większego lokum, bo mi się prostowniki nie mieszczą... :mrgreen:



Dodano: 2008-01-04 13:42

Ma zazwyczaj chude uda. Żeby wzbudzić zinteresowanie beka podczas jazdy tramwajem. Długie chwile rozmyśla w pokoju bez klamek na sianie. Jego najlepszą koleżanką staje się zawsze lafirynda. Jego słabość to wąchanie kleju. Lubi katalogować niekompletne zawiasy. Roman czasem pisze pamiętniki o dupie marynie. Roman często rozbiera się publicznie. Znajomi dają w prezencie jemu bezcenne karnisze. Po pijaku okrada domy drewniane.


Roman spod znaku Raka

Jego konkubiną staje się bardzo często brudaska. Roman (Rak) w sprzyjających warunkach wygłasza odczyty o niczym. Ma najczęściej wielgaśne ramiona. Nieudacznik z tym imieniem to bez wyraźnej przyczyny przestępca. Standardowo ma poglądy jak kleptoman. Roman (Rak) - już na kamiennych tablicach imię to miało zastępować dym z ogniska. Już po zakończeniu lata rosną jemu kły jak u wampira. Ma czerwone policzki, wydęte wargi i zapadnięta klatkę piersiową. Kiedy nie wraca na noc do domu zostaje w domku na drzewie chociaż jest tam mokro. Po rozwodzie najczęściej unika rozmów.


w sumie nic nowego


dla tych ktorzy maja 18 skonczone i potrafia podejsc z ogromnym dystansem

edit albo lepiej jednak nie


Nigdy nie kłóć sie z idiotą, ponieważ najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a później wygra doświadczeniem


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło